Styl życia

Majowe inspiracje, czyli Klaudia poleca #13. Dzielę się tym, co dobre!

inspiracje maja

Nigdy nie wiem, jak zacząć wpis z ulubieńcami. Dziś przygotowałam dla Ciebie całkiem długą listę tego, co w maju było dla mnie wyjątkowe. W inspiracjach maja znajdziesz naturalne kosmetyki, cudowną książkę, aż dwa seriale i coś słodkiego. Oprócz tego jest też krótki przegląd sieci, polecę Wam wpisy oraz filmy innych twórców. Moje inspiracje maja, ciekawi? 

 

KSIĄŻKI, FILMY, SERIALE

KSIĄŻKA ‚BÓG W WIELKIM MIEŚCIE’

Tytuł mówi wiele. Jeśli znasz bloga dziennikarki Kasi Olubińskiej o tej samej nazwie, książka nie będzie dla Ciebie wielkim zaskoczeniem. Znajdziemy w niej zebrane rozmowy z różnymi, znanymi osobistościami o… Bogu. Oprócz tego sama autorka opowiada swoją historię, przeplatając ją różnymi anegdotami, wspomnieniami. Ta książka nie jest dla wszystkich, nie da się ukryć. Jednak mi samej daje nadzieję i bardzo koi moje wnętrze. Sięgam po nią najczęściej przed snem, kiedy potrzebuję trochę dobra po ciężkim dniu, ale nie tylko. Lubię do niej wracać w najmniej oczekiwanych momentach, choć czasami po prostu nie mam na to czasu i ochoty. W książce znajdziesz m.in. rozmowę z Ekskluzywnym Menelem czy Agnieszką Cegielską. Każdy wywiad ma w sobie coś wyjątkowego i aż nie chce się wierzyć, że osoby, które najczęściej znamy ze szklanego ekranu, przeszły tak dużo oraz potrafią tak pięknie mówić o życiowych wartościach i Bogu. 

Książka jest przepięknie wydana, a dużym atutem jest to, że nie musimy jej czytać od deski do deski. Ja najczęściej przeskakuję do rozmów, które chciałabym przeczytać w pierwszej kolejności. Polecam, bardzo. 

 

 

SERIAL ‚BIG LITTLE LIES’

Ten miesiąc, mimo że na głowie miałam egzaminy, należał do dwóch, świetnych seriali. Pierwszy z nich to ‚Big little lies’, którego największą wadą jest fakt, że ma tylko jeden sezon! Fabuła, która pozornie wydawać by się mogła prostą i lekką, wcale taką nie jest. Wszystko ma miejsce w nadmorskiej miejscowości Monterey, w stanie Kalifornia, gdzie poznajemy historię bogatych rodzin, a także samotnej matki i jej słodkiego synka, Ziggiego, którzy dopiero się tutaj pojawili. Pod pozornie idealnym życiem bohaterów, kryją się przeróżne problemy, które z każdym odcinkiem, poznajemy coraz lepiej. Piękne kadry, niesamowita ścieżka dźwiękowa, zabawne, a jednocześnie wzruszające dialogi, gra aktorska na naprawdę wysokim poziomie. Mnie ten serial urzekł naprawdę mocno! 

 

SERIAL ’13 REASONS WHY’

Kolejna serialowa perełka to ’13 reasons why’, która odbiła się w sieci bardzo głośnym echem! Ten serial zyskał swoich zwolenników i przeciwników. Jest to produkcja, która opowiada historię nastolatków z amerykańskiej szkoły. Główna bohaterka, Hannah, popełnia samobójstwo. Okazuje się, że zostawiła po sobie coś, co krok po kroku, tłumaczy jej wybór. Wiele osób twierdzi, że jest on przerysowany, naciągany, a wręcz tandetny oraz wypacza obraz tego, jak powinny być postrzegane problemy społeczne, a także samobójstwo. Ja się z tym nie zgadzam, choć rozumiem tę krytykę. Jak dla mnie, serial warty obejrzenia. Wszystko zależy od naszej interpretacji, świadomości i dystansu do pewnych spraw. Tak jak w ‚Big little lies’, ścieżka dźwiękowa po prostu zachwyca! Do dziś, obie playlisty są u mnie bardzo często odtwarzane na Spotify. Zanim pochopnie ocenisz ten serial, spróbuj go obejrzeć i wyrobić swoją opinię. 

 

KOSMETYKI NATURALNE

KREM COOLA Z NATURALNYM, MINERALNYM FILTREM.

Przed wakacjami w Chorwacji, musiałam kupić sobie krem do twarzy z filtrem przeciwsłonecznym. Wybór padł na krem marki COOLA, który z sieci znałam już bardzo dobrze, bo jest on całkiem popularnym produktem, szczególnie wśród osób, które interesują się naturalną pielęgnacją i produktami nietestowanymi na zwierzętach. Krem zawiera mineralny, naturalny filtr i jest wegański. Najtaniej kupisz go na iherbja swój znalazłam w norweskim sklepie ze zdrową żywnością. Moja wersja to krem CC, który lekko wyrównuje koloryt skóry na twarzy, ale zdecydowanie nie działa jak podkład! Na wakacjach używał go również mój M., więc nam służył jako krem przeciwsłoneczny. Jego działanie oceniam naprawdę dobrze. Mimo niskiego filtru SPF20 uchronił mnie przed zbyt mocnym działaniem chorwackiego słońca, które wiosną bywa bardzo zdradliwe! Przekonały się o tym moje plecy oraz pośladki, które jednego dnia, zamieniły się w czerwony, pulsujący, żywy organizm! Wracając do oceny samego produktu, ogromną zaletą jest fakt, że jest to produkt mineralny. O cenie dyskutować nie powinniśmy, ale nie da się ukryć, że jest wysoka. Nie jest to krem, który znajdziesz na drogeryjnej półce za rogiem, ale jeśli z wyprzedzeniem szukasz dobrego produktu do twarzy, który sprawdzi się na wakacjach, na pewno mogę go polecić! 

Jeśli chcesz znaleźć krem z filtrem, który nie będzie zawierał składników odzwierzęcych, a przy okazji, znajdziesz w drogerii i nie wydasz na niego fortuny, polecam Ci zestawienie na blogu Happy Rabbit

 

 

KREM NA NOC DR. ORGANIC, SKŁAD IDEALNY!

Ten krem pojawił się w mojej łazience zupełnym przypadkiem. Przed wyjazdem do Chorwacji zużyłam produkty, które przywiozłam ze sobą z Polski i spontanicznie szukałam czegoś w Norwegii. W sklepie Life trafiłam właśnie na to cudo. Mimo że cena nieco mnie odstraszyła, postanowiłam dać mu szansę. Jakim zaskoczeniem było to, że bez żadnego problemu potrafiłam zrozumieć, co ma w składzie, który jest naprawdę idealny! Olej arganowy, sok z liści aloesu, masło shea, masło kakaowe, masło z avocado, olej jojoba… Tak prezentuje się początek składników tego cuda. Później nie jest wcale gorzej! Naturalne ekstrakty, inne oleje, takie jak macadamia, słonecznikowy, z pestek winogron, witamina E i B5. Jego zapach jest nieco orientalny, choć mi przypadł do gustu od początku. Naprawdę cudownie nawilża i mimo że jest to krem na noc, u mnie świetnie sprawdza się również pod makijaż. Jest to jeden z lepszych kremów, jakich kiedykolwiek używałam. Mimo że jego objętość to tylko 50 ml, jest naprawdę wydajny. Cudownie koił moją opaloną skórę twarzy i powiem szczerze, że odkąd go używam, cera nieco się uspokoiła. Idealna nie jest i nigdy nie była, ale jest z nią zdecydowanie lepiej, choć wciąż szukam sposobu pielęgnacji, który sprawdzi się u mnie najlepiej. Produkt oczywiście odpowiedni dla wegan i nietestowany na zwierzętach. 

 

 

NATURALNE POMADKI ZE SŁOWACJI

O pomadkach Mylo wspominałam w jednym z poprzednich wpisów, jednak nie mogłabym ich pominąć w dzisiejszym zestawieniu! Używam tej o najciemniejszym kolorze, czyli porzeczkowo-malinowej. Ten produkt uratował moje przesuszone usta po wakacyjnych wojażach, naprawdę! Jeszcze w Chorwacji i zaraz po powrocie do Norwegii, używałam balsamu do ust LUSH, który sprawiał, że moje usta wcale nie były w lepszej kondycji. Bardzo suche, a wręcz nieco obolałe. Wystarczyło, że pomadki Mylo użyłam wieczorem i porządnie wysmarowałam się nią na noc. Rano wszystko wróciło do normy, choć ciężko mi było w to uwierzyć. Takie produkty kocham miłością wielką! Wegańskie, z naturalnym składem, pięknym opakowaniem. Warto wspierać osoby, które tworzą takie rzeczy, prawda? Mimo że produkt pochodzi ze Słowacji, na pewno istnieje możliwość wysyłki do Polski. Skontaktujcie się z producentką, a ona na pewno odpowie na Wasze pytania. 

 

talent talent

 

WEGAŃSKIE JEDZENIE

OWSIANE LODY OATLY

No dobra, nie samymi kosmetykami, książkami i serialami człowiek żyje. Człowiek żyje… lodami! A tak zupełnie poważnie, lodów szwedzkiej marki Oatly spróbowałam już dawno temu, ale w maju ponownie miałam okazję się nimi zajadać. Są to lody owsiane, w 100% wegańskie, które nie mają idealnego składu, ale na pewno ucieszą kubki smakowe osób na diecie roślinnej lub tych, którzy z innych powodów nie jedzą produktów mlecznych, unikają laktozy itp. Te lody, bardziej niż ja, uwielbia mój M., więc to powinien być wystarczający dowód na to, że są naprawdę przepyszne! Jeśli kiedyś traficie na ten produkt, bez zastanowienia wrzucajcie go do swojego koszyka i biegnijcie do kasy, żeby się za bardzo nie rozpuściły! Mniam, mniam, mniam! Najlepiej łyżką prosto z opakowania, polecam! 

 

 

A CO W SIECI? 

Dobre i tanie kosmetyki naturalne za mniej niż 50 zł

Świetne zestawienie naturalnych kosmetyków u Oli, która udowadnia, że znalezienie dobrych produktów wcale nie graniczy z cudem, a już na pewno nie musi nadwyrężać naszego portfela! Dzięki Olu za ten wpis, mimo że część kosmetyków znam, świetnie mieć pod ręką taką listę i móc do niej zawsze wrócić.

 

Propozycje śniadań u Anety dla osób, którym brakuje porannej kreatywności w kuchni

Bloga Anety odwiedzam regularnie, a dziś podsyłam Wam wpis, w którym znajdziecie naprawdę mnóstwo pomysłów na śniadania w wersji roślinnej. Do tego Aneta opowiada, co robi, by jej poranki były naprawdę wyjątkowe. 

 

Czy soja jest szkodliwa? A może… warto jeść soję?  

No właśnie, jak to jest z tą soją? Iwona Kibil przedstawia badania naukowe, które pomagają odpowiedzieć na to pytanie. Ja już dawno wiedziałam, że soja jest niepotrzebnie demonizowana, a osoby, które nie mają na nią alergii, nietolerancji, wcale nie powinny jej unikać. Sama choruję na autoimmunologiczne zapalenie tarczycy, przy którym wiele osób odradza spożycie soi, jednak ja podchodzę do tego z dystansem i staram się słuchać swojego organizmu, a przede wszystkim, nie dać się zwariować. 

 

Kiedy zdrowa dieta staje się udręką

Kolejny ważny film u Mai, którego nie mogłabym nie polecić. No właśnie, czy zdrowa dieta może stać się udręką? Koniecznie obejrzyj tę pogadankę i pomyśl, jak to jest u Ciebie. Cieszę się, że w sieci są takie osoby, jak Maja. 

 

Jakie filmy i seriale oglądać po angielsku? 

Świetne zestawienie u Arleny, która poleca konkretne filmy, bajki, seriale dla osób, które chciałyby poprawić swój angielski, niezależnie od poziomu zaawansowania. Tutaj każdy znajdzie coś dla siebie! 

 

Wycieczka na Lofoty i wegański grill | Cornelia Grimsmo 

Wiecie, że Bodø, w którym mieszkam, stanowi najlepszy punkt wypadowy na pobliskie Lofoty? Lofoty to przepiękne, norweskie wyspy, które znane są na całym świecie. Trochę kadrów z tego pięknego miejsca na ziemi możecie obejrzeć u norweskiej jutuberki, którą, przy okazji, bardzo lubię i często oglądam. 

Mam nadzieję, że niedługo i ja będę mogła pokazać Wam moją relację z Lofotów!  

 

Jeden dzień w Kopenhadze u Krzysia Gonciarza

Mimo że w Kopenhadze miałam okazję spędzić Boże Narodzenie dwa lata temu, film Krzyśka przekonał mnie, jak mało widziałam! Nabrałam ogromnej chęci odwiedzenia tego miasta latem.

 

TO TYLE ODE MNIE. KONIECZNIE ZOSTAW KOMENTARZ I NAPISZ, JAKIE SĄ TWOJE INSPIRACJE MAJA!

Znałeś coś z listy powyżej, a może są to dla Ciebie kompletne nowości? Co przypadło Ci do gustu najbardziej? A jak Twój maj? Jakiś dobry film, książka, wyjątkowy kosmetyk, artykuł, a może inny blog? Podziel się swoimi ulubieńcami! A może udało Ci się zrobić coś, z czego szczególnie jesteś dumny? 

 

BĘDĘ SUPER WDZIĘCZNA, JEŚLI PODZIELISZ SIĘ TYM WPISEM ZE SWOIM OTOCZENIEM.

Wciąż docieram do nowych czytelników, a Twoja pomoc jest przy tym niezastąpiona. Znajdziesz mnie na FacebookuInstagramie i Bloglovin. Szczególnie polecam Ci zajrzeć na moje InstaStory, gdzie dzielę się urywkami z mojej codzienności. Wpadaj i bądźmy w kontakcie, ściskam! 

 

  • świetne propozycje! akurat jestem w trakcie czytania książki, ale by ją dokończyć będę miała dopiero czas po moim ostatnim czwartkowym egzaminie. wywiad z Kamilem doprowadza do łez.
    tych lodów to zazdroszczę, brzmi przepysznie! a pomadki również kuszą, może kiedyś będę miała możliwość przetestować 😉

    • Dzięki Daria, miło Cię tu widzieć! <3 Zastanawiałam się nawet ostatnio, jak tam sobie radzisz.
      Dokładnie, szczególnie, jeśli człowiek, który to czyta, może w pewnym stopniu utożsamić się z jego historią. 😉 Buźka i powodzenia na egzaminie! Trzymam kciuki kochana!

      • dziękuję bardzo!
        u mnie wszystko w porządku, tylko właśnie jestem po prostu zatopiona w notatkach, ale jeszcze trochę i będę wolna 😉
        ściskam! <3

  • Stosowałam kosmetyki Dr.Organic – głownie pomadki, kremy do rąk i pasty do zębów i również je polecam. Warto spróbować!

  • Och, tylko kiedy owsiane lody dotrą do Polski… Dziękuję za polecenie wywiadów z serii „Bóg w wielkim mieście” – przeczytałam ten z Sebastian Fabijańskim na blogu autorki i myślę, że to wywiady nie tylko dla osób związanych z religią – także dla tych, którzy prowadzą życie oparte o wartości. Ja przeczytałam z wielkim zaciekawieniem.

    Dziękuję też za polecenie mojego śniadaniowego wpisu – bardzo mi miło. 🙂

    Zaciekawiłaś mnie serialem Big Little Liars – czy on jest Netflixowy? Już od dawna mam ochotę go obejrzeć, zwłaszcza że jest realizowany z taką świetną obsadą.

    Moje polecenia czytałaś na blogu. 🙂 Z seriali polecam „Lie to Me” (dużo seriali, których fabuła opiera się na kłamstwach – zastanawiające!), a z filmów „Możesz na mnie liczyć” (reżysera Manchaster by the sea) i cudowną „Vaianę” ze świetnymi tekstami oraz muzyką, jeśli tylko lubisz filmy Disneya. 🙂 I nowy sezon „House of Cards”, ale ten pojawi się dopiero w czerwcowych poleceniach. 🙂

    Udanego tygodnia!

    • No właśnie ten serial nie jest netflixowy, ja na moim norweskim koncie tam go nie znalazłam! 🙁 Dziękuję za tyle poleceń Aneta, jest w czym wybierać! My obecnie oglądamy serial The Fall, więc po nim zabierzemy się za Twoje polecenia. 😀

      Pięknego dnia!

  • Pieruńskie maszkety

    Inspirujący ten wpis, co nieco się dowiedziałam 🙂 bardzo bardzo podoba mi się ten krem z filtrem, muszę się na niego zaczaić

Close