Browsing Tag

potencjał

Jesteś cudem

Jak wyglądałby Twój wymarzony dzień? O tym, że warto zakasać rękawy i walczyć.

wymarzony dzień

 

Często marzymy, myślimy, dążymy do idealnej codzienności. Żyjemy przyszłością, wciąż obiecując sobie, że jednego dnia, nasz dzień powszedni będzie taki, jaki sobie wymarzyliśmy. No właśnie…  jak wyglądałby Twój wymarzony dzień? Zastanawiasz się nad tym, a może nieustannie żyjesz planami i nie starasz się wsłuchać w najgłębsze pragnienia, które da się przecież zrealizować? 

Czytaj dalej

Jesteś cudem

A Ty co w sobie lubisz? Czyli skupmy się na tym, co w nas najlepsze.

co w sobie lubisz

 

Tak, ja też mam tendencję do zauważania i wyolbrzymiania moich negatywnych cech, wad, słabszych stron. Często myślenie o tym, co chcielibyśmy w sobie zmienić, przyćmiewa najważniejsze, czyli cudowne cechy naszego charakteru, ciała, osobowości. Dziś na przekór opowiem o tym, co w sobie lubię. Zero narzekania, krytyki, podkreślania swoich wad. Choć raz skupmy się na tym, co w nas najlepsze! 

Czytaj dalej

Jesteś cudem

One little word in 2017, czyli słowo drogowskaz na cały rok.

cierpliwość

 

Na początku 2017 roku, postanowiłam, że chcę wybrać sobie słowo, które będzie moim osobistym drogowskazem. Drogowskazem w momentach, kiedy upadnę, zwątpię, będę chciała zawrócić, twierdząc, że przecież to wszystko nie ma sensu. Przypomnieniem, że mam prawo być szczęśliwa, że mogę marzyć i po prostu… żyć. Poznaj moje one little word in 2017! 

Czytaj dalej

Jesteś cudem

Zacznij żyć i przestań odkładać życie na później!

jak zacząć żyć

 

Czekamy, całe życie czekamy. Na życiowe fajerwerki, na przełom, na wielkie bum. Na coś, co sprawi, że wreszcie poczujemy się szczęśliwi, że zaczniemy żyć, cieszyć się każdym dniem i poczujemy to upragnione… spełnienie. Wiesz co? Przetrzyj oczy, weź głęboki wdech i rozejrzyj się dookoła, bo to nieustanne oczekiwanie sprawia, że wyjątkowa teraźniejszość przecieka Ci właśnie przez palce. Jak zacząć żyć? Bądź tu i teraz! 

Czytaj dalej

Jesteś cudem

Świecie, dokąd zmierzasz? Dokąd, no dokąd?

Świecie, dokąd zmierzasz?

 

Siedzę w kuchni, na drewnianym krześle, za mną uchylone okno i wiosenne słońce, które przyjemnie grzeje moje plecy. Spoglądam przez ramię, a na sąsiednim podwórku, kilkuletni chłopiec wyczynia cuda na trampolinie. Niebieskie niebo idealnie komponuje się z pasmem górskim na horyzoncie. Siedzę i myślę… A raczej jak mantrę powtarzam pytanie: Świecie, dokąd zmierzasz? 

 

Czytaj dalej

Close